Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

Trzeba stworzyć dom, żeby mieć doc zego wracać upchać miłość tam w każdy kąt.

wpisy na blogu

drzwi wewnętrzne

Data dodania: 2011-12-22
wyślij wiadomość

Niby wydawało mi się, że juz nic mnie nie zaskoczy w budowaniu. A jednak. Kto by pomyślał, że wybór drzwi wewnętrznych zajmie nam tyle czasu. I wcale nie chodzi o jakies specjalne kręcenie nosem nad wzorem czy producentem. Wzór wybrał Łukasz, bo jakoś strasznie mu sie spodobał. Mnie tez pasował, więc decyzja zapadła w 30 sekund. Jeszcze krócej zastanawialiśmy się nad kolorem - wenge, tak obstawiam z 10 sekund. Za to chyba ze trzy dni zastanawialiśmy się jakie to mają byc drzwi - prawe czy lewe.

Masakra. a bo pstryczki elektryczki sa z tej strony, a bo jesteśmy praworęczni, więc wygodniej otwierać tak, a bo drzwi od wc garażu i pokoju musza się otwierać tak, żeby nie kolidowały, bo jak Łukasz pójdzie siku, ja przyjade do domu a ktoś akurat skoczy z  pokoiku po coś do lodówki i wszyscy w tym samym czasie złapią za klamkę to bedzie bum, a bo łazienka jest mała to lepiej na zewnątrz..... Mówiłam już, ze masakra? Mówiłam. MASAKRA. Spokojnie mogę stwierdzić, że kierunek otwierania się drzwi i ewentualne sytuacje kolizyjne z tym związane mogą urosnąć do rangi katastrofy porównywalnej conajmniej ze zderzeniem planety Niubiru z ziemią 21.12.2012 r... Pocieszam się faktem, że gdyby jednak do tego doszło ( zderzenia planety niubiru z ziemia oczywiście, co dokończy naszego żywota, nie drzwi wewnętrznych) to złe wybory odnośnie kierunku otwierania drzwi nie będą mnie dłguo wkur***, denerwować wink

Także po wileogodzinnych analizach, pomiarach i braniu pod uwage wszystkich hipotetycznych sytuacji łącznie np z taką, że jak ktoś będzie w łazience żygał, a ktoś bedzie chciał go ratować to jak drzwi się będą otwierały do środka to się nie uda, a ten żygający może się zadławić czy coś i przez to, ze wybraliśmy zły kierunek otwierana drzwi może zginąć..... Także po tych wszystkich dogłębnych i wnikliwych analizach zdecydowaliśmy, że wszystkie drzwi mają być prawe smiley jakby nie można tak było od razu......

Podsumowując. Drzwi wewnętrzne na dół - sztuk 4, wzór:

blog budowlany - mojabudowa.pl

kolor wenge. W zalezności od rodzaju pomieszczenia - bez szybek, z jedna szybką z wszystkimi szybkami.

A na koniec hit - wiedzieliście, że ościeżnice regulowane kosztują 350 zł/ szt ?!?!?!?!surprise no to ja tez nie wiedziałam. Dobrze, że potrzebujemy tylko 2.

4Komentarze
Data dodania: 2011-12-22 11:58:11
już dawno się nie uśmiałam z czyjegoś wpisu, powaliłaś mnie na łopatki :))))) ha ha ha ha ha ha ha ha ha wiem,ze regulowane ościeżnice są drogie, ale nie wiem ile my płaciliśmy, my niestety kupiliśmy AŻ 8 sztuk
odpowiedz
Data dodania: 2011-12-22 12:12:56
Drzwi bardzo ładne..gratuluję kolejnych zakupów:) a i jak tak czytam różne wpisy..to aż się boje tej wykończeniówki!! tyle wyborów przed nami..:/
odpowiedz
Data dodania: 2011-12-23 00:27:35
wpis swietny a i analizy bardo ciekawe i takie zyciowe pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2011-12-23 08:55:15
ubawiłam się
Wpis mnie rozbawił, ostatni argument mnie powalił, uwielbiam humor sytuacyjny. Pozdrawiam serdecznie, ja też przerabiałam kolizję drzwi do małej łazienki z drzwiami wejściowymi. Ostatecznie skończyło się na przekładaniu włącznika światła. Ale decyzja okazała się bardzo dobra.
odpowiedz

Vattenfal vs. Monika - kolejne rozdanie

Data dodania: 2011-12-18
wyślij wiadomość

mam wrażenie, że to powoli never ending story.

Wysłałam im pismo, że mam transforamtor na działce i słup z prądem i kabel w ziemi. I jest to sytuacja prawnie nie uregulowana. W związku z powyższym w zamian za służebność chcę podpisać z nimi korzystniejszą umowę o dostawy prądu.

Dostaliśmy odpowiedż. Słup z prądem się zasiedział - a właściwie to powinnam powiedzieć zastał - stoi tam o 1963, czyli ponad 25 lat i dlatego może se tam stać i ja ich mogę... oczywiście w ładnych słowach.

Umowy na lepszych warunkach nie podpiszą ze mną, bo nie mają takiej możliwości prawnej. Jak na mój gust to jakaś ściema, muszę się zastanowić czy chce mi się czytać wszystkie regulaminy vatenfala, żeby im wytknąć, że jednak nie. Narazie nie mam weny.

Efekt końcowy - porponują jednorazowe wynagrodzenie w wysokosci 500 zł w zamian za ustanowienie służebności na tej części działki. Ja się nie znam w sumie na tych tematach. Ale moja kobieca intuicja podpowiada mi, że ktoś tu próbuje mnie wydymać. A na tym to sie akurat trochę znam :p

Teraz do tych urzadzeń jest swobodny dostęp, a vatenfal czuje się tak swobodnie, że ostatnio wpieprzyli sie na nasze pole takim wielkim autem i rozjechali całą koniczynę, którą Łukasz posadził i jeszcze marudzili, ze krawężniki za wysokie. Ciekawe co powiedzą jak im tam kurde betonowy płot postawie. A co, moje w końcu. A pięc stów to se mogą wsadzić - co ja za to kupie? ze trzy żarówki może :) energooszczedne... Tak właśnie mam zamiar im odpowiedzieć  -tylko oczywiście ładniej w słowa zapakuję :)

Przy okazji - ekipa od kanalizy, robiła u nas nową drogę bo stara zepsuli. Jak dla mnie absur stulecia. Ale już wyjaśniam. Jak chciałąm przyłączyć sobie wodę to musiałam mieć projekt przyłącza i zapłacić 800 zł za 3 cm niebieską kreskę na najnowszej mapie do celów projektowych, którą trzeba było z urzedu dostarczyć. Jak chce mieć wjazd do domu to muszę zrobić projekt zjazdu na drogę na najnowszych mapach. Jak chciałam budować musiały być najnosze mapy i projekt rozrysowany na mapach itd itd. przy okazji dzielenia działki okazało się, ze nam miasto zajeb***ło ze 2 m2 naszej działki robiąc zakręt po łuku - bo tak łatwiej, a nie w kacie prostym na swojej ziemi. Spoko. Teraz robili drogę od nowa, bo zepsuli. I walneli ją tak jak była ta stara. Ja nie wiem jak to tak bez mapy, bez projektu.... No i tego ukradzionego kawałka już nam nie oddali. Teoretycznie gdybym była wredną pipą to sobie mogę na środku drogi wywalić słup i postawić siatkowany płot, lub też betonowy, lub też zasadzić brzozę. Hehe, a wszyscy sąsiedzi na tej ulicy musieliby przesiąść się na skutery, żeby przejechać.....

Porażka.  

1Komentarze
Data dodania: 2011-12-19 00:21:01
Ze słupem to się nie dajcie wykiwać. Zapytam mamy jak to jest bo pracuje w energetyce(w sumie PKP) ale też kiedyś taką sprawę mieli i jak dobrze pamiętam przegrali w sądzie i musieli wypłacić odszkodowanie i to nie małe). Pozdrawiam
odpowiedz

stagnacja

Data dodania: 2011-12-06
wyślij wiadomość

Na budowie dzieje się niewiele. Ten etap, który teraz nadszedł będzie pewnie ciągnął się w nieskończoność, ponieważ większość prac wykonujemy już sami. Łazienka praktycznie jest już na ukończeniu. Regipsy mozolnie idą do przodu.

W dalszym etapie mały pokoik na dole, który docelowo będzie "męską jaskinią", ale narazie będzie służył nam za sypialnie. W prezencie ślubnym od szwagierki dostałam piękną narzutę na łóżko, w czarno-fioletowych barwach. No i tak szukam inspiracji na ten pokój, który musi mieć napewno jedą ścianę w takim fiolecie. Reszta albo w bieli, albo w szarości, albo w jakiejś lawendzie. Jeszcze kombinuję. Mam troszkę czasu zanim chłopaki skończą łazienkę. Następny będzie pokoik. Chyba, ze znajdzie się kupiec na moją kawalerkę. Wtedy trzeba będzie przyspieszyć.

Do tej pory mieszkałam w bloku, do tego żylam dość intesnywnie,  a mieszkanie to praktycznie była sypialnia. Ale założyłam rodzinę, budujemy dom. Także powraca powoli marzenie sprzed wielu wielu lat. O takim maleństwie do kochania, które stałoby się częścią naszej rodziny:

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

blog budowlany - mojabudowa.pl

 

5Komentarze
Data dodania: 2011-12-06 11:05:29
Ale słodziaki :)) ten na samym dole slicznosci:))A prace przy domku pomalu ale do przodu i tego sie trzymac:))pozdrowionka
odpowiedz
lenka01  
Data dodania: 2011-12-06 13:40:59
Labrador!Cudowny.Tyle,że maleństwem będzie przez chwilę.Moje córki dostały szczeniaka,po pół roku był już ogromny.Bardzo czysty pies i towarzyski.Nie lubi samotności.Jak zostawał sam niezle psocił.Do dziś jest nam przykro,że zginął...a zwłaszcza dzieci to przeżyły.Pozdrawiam!
odpowiedz
tusiak  
Data dodania: 2011-12-06 18:36:06
Pewnie, że w domku łatwiej jest mieć psa, gdy może się on wybiegać na własnym podwórku.Ja tez jestem z bloku i marze o psiaku, jak wybudujemy dom.
odpowiedz
Data dodania: 2011-12-06 19:07:56
Tez taką psinkę chcę dla Córci !!! ale to dopiero po przeprowadzce !!!
odpowiedz
galatea  
Data dodania: 2011-12-22 11:42:28
ostatni piesek cudo - my jak się przeniesiemy do domku to pierwsze co bierzemy do siebie psiunia - jeden już jest.... ale nie ma się z kim bawić ;-(
odpowiedz
monika-i-lukasz
ranga - mojabudowa.pl mistrz
Wyślij wiadomość do autora OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 161427
Komentarzy: 993
Obserwują: 95
On-line: 9
Wpisów: 163 Galeria zdjęć: 29
Projekt ALABASTER
BUDYNEK- dom wolno stojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - slask
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
ARCHIWUM WPISÓW
2012 lipiec
2012 czerwiec
2012 maj
2012 kwiecień
2012 marzec
2012 luty
2012 styczeń
2011 grudzień
2011 listopad
2011 październik
2011 wrzesień
2011 sierpień
2011 lipiec
2011 czerwiec
2011 maj
2011 kwiecień
2011 marzec
2011 luty
2011 styczeń
2010 grudzień
2010 listopad

OBECNIE NA BLOGU
1 niezalogowany użytkownik