Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

Trzeba stworzyć dom, żeby mieć doc zego wracać upchać miłość tam w każdy kąt.

wpisy na blogu

Świąteczny spacer

Data dodania: 2010-12-27
wyślij wiadomość

Świąteczne wylegiwanienie na kanapie i wcinanie ciasteczek wyszło mi bokiem. Dosłownie - jednym bokiem i drugim bokiem, troszkę brzuszkiem i udami. generalnie porażka. Od stycznia silownia i zdrowy tryb życia, bo się wykończę :)

Wczoraj wybraliśmy się z Łukaszem na świąteczny spacer. Zawsze wtedy mamy ciekawe pomysły. Wczoraj padło na kominek.

Ja byłam za kominkiem zwykłym. Mój Łukasz upierał się za takim z płaszczem wodnym.  W końcu mnie przekonał. I jak już przywykłam do tej myśli, oswoiłam się z tą koncepcją i z wydatkami to ten mnie informuje, że on sie jednak zastanowił i kominek będzie zwykły.

Normalnie nie nadążysz za chopem, no way....

Generalnie to kominek będzie spełniał funkcję ozdobną. Ja i owszem jestem romantyczna, ale coś czuję wewnetrzne, że górę nad moim romantyzmem weźmie moje lenistwo i wielka przeogromna niechęć do sprzątania. A z takim kominkiem to wiadomo. Trzeba go czyścić, wyrzucać te resztki, kurzy sie od tego, brudzi, czyścić trzeba, wycierac podłogi, rąbać drzewo.... Wspominałam już o lenistwie? Więc podejrzewam, że kominek bedzie rozpalany w trakcie wizyt gości ( dla szpanu i wprowadzenia atmosfery), w święta no i może w jakieś rocznice czy inne walentynki jak się Łukasz będzie chciał podlizać. Podsumowując - dla tych kilku lub kilkunastu chwil w roku nie chciałam wywalać kilku tysięcy na jakiś płaszcz wodny.

Natomiast mój mężczyzna miał cudowną wizję płaszcza wodnego i kominka, który będzie nam zagrzewał wodę jak nie bedziemy palić w centralnym. generalnie wizja ta zawierała obraz mojego mężczyzny, który z jednym drewienkiem i kupą śmieci z dnia poprzedniego rozpala szybciutko w kominku, żeby zagrzać żonce czy też gromadce dzidziusiów wodę do kąpieli.

Znamy sie z Łukaszem 10 lat, a jesteśmy razem od 8. Trochę mu czasu zajęło, ale w końcu zaczął sie zastanawiać nad tą swoją wizją i moim podejściem do życia i zaczął nabierać wątpliwości co do tego płaszcza wodnego.

Dodatkowo ja go na tym spacerze utwierdziłam w rozważaniach i uświadomiłam, że jak mi bedzie robił z salonu kotłownie i cały ten syf co drugi dzień wywalał na moje śliczniutkie błyszczące panele to się to może bardzo źle skończyć dla naszego przyszłego, szczęśliwego pożycia małżeńskiego. Poza tym za wczasu tę gromadkę dzidziusiów ograniczyłam do sztuk dwóch - i to jest maks co jestem w stanie wydac na ten świat, a przecież dzieci sąsiadów i rodziny kąpać u nas co drugi dzień nie bedziemy.

Tak więc nasz spacer przyniósł jakieś 3 000 zł oszczędności  i kominek będzie zwykły :D

Gdyby te święta trwały dłużej mogła bym jeszcze kilka całkiem niezłych opcji przeforsować :)

6Komentarze
romka  
Data dodania: 2010-12-27 15:22:34
tylko życzyć Wam wielu jeszcze tak owocnych spacerów :)) a swoją drogą masz rację... z tym kominkiem to jak z wypasionym telefonem - po dwóch dniach używasz jedynie zielonej i czerwonej słuchawki :P dla mnie wkładanie bajerów w kominek za wielką kasę (bo chyba żartowałaś z tymi kilkoma tysiącami, wyszłoby pewnie koło 10 jak nie więcej) to przesada ... a co do dzieci, ciekawe czy po pierwszym dalej będziesz planowala drugie czy już etam :DDDD
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-27 15:28:12
nie wiem dokładnie jak to wychodzi cenowo, ale z tego co kojarzę to tak jakoś - normalny wkład 3000 zł z płaszczem 6 000 zł. W każdym bądź razie dużo :) Mówiąc szczerze to ja w ogóle jestem za jednym dzieckiem, ale mój Łukasz chyba tego nie przełknie. Koniecznie chce by dzieci miały rodzenstwo. mam nadzieje, że te pierwsze mocno da mu w kość :DDD
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-27 15:49:03
My też w pierwszej wersji chcieliśmy kupić kominek z płaszczem wodnym,ale po długim namyśle zakupiliśmy zwykły wkład Jotula ,chociaż nie taki zwykły bo kosztował 4900zł :-(
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-27 15:52:52
Ha, ha, ha... się uśmiałam... Dwie sztuki starczą, gwarantuję ;)
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-29 20:45:35
My obstajemy cały czas przy kominku z płaszczem wodnym i zdania nie zmieniamy, a co do dzieci to jestem za tym ,żeby miało to pierwsze rodzeństwo, jak to mówią (jedno dziecko to nie dziecko). Ja mam 3 i wcale nie narzekam:)))
odpowiedz
radzia  
Data dodania: 2011-01-07 13:03:37
my mamy kominek z płaszczem wodnym i jestesmy bardzo zadowoleni z tej decyzji. Po pierwsze jest to alternatywne ogrzewanie domu gazem (nizsze koszty), po drugie mamy ogrzewanie podłogowe i mam wrażenie jak jest rozpalony kominek, że grzeje od wkładu a nie od podłogi. Kominek to centrum domu, ognisko... Od zarania dziejów tak jest że skupia wokół siebie ludziska. Zanim zaczęliśmy budowę zastanawialiśmy nad ogrzewaniem jakie będzie. O razu wyeliminowaliśmy zwykły wkład i powietrzny (niestety ciepłe powietrze brudzi). Wodny to koszta sporo wieksze ale warte zainwestowania. Znam ludzi, którzy po wybudowaniu domu załują że jednak nie założyli wkładu wodnego. Ale to wy podejmujecie decyzję o swoim domu
odpowiedz

Stan surowy zmaknięty i zabity dechami :)

Data dodania: 2010-12-21
wyślij wiadomość

powoli kończymy pracę.Pan od dachu ma do położenia jeszcze kilka gąsiorów, ale nie chcieliśmy, żeby robił to przy tych mrozach. Wolę mieć to zrobione nie w terminie, ale solidnie. Tym bardziej, że juz nic nas nie goni.

Mieliśmy w planach jeszcze wstawić drzwi w kotłowni, ale zabrakło czasu, być może zrobimy to jeszcze, ale raczej obstawiam, że zostanie do wiosny.

W planach na najbliższy czas:

- przygotowanie do Urzędu dokuemntów do zwrotu vat. Prawie skonczyłam, więc myślę, że po świętach Łukasz złoży już papiery w Urzędzie

- wybór wykonawcy wod-kan-co oraz elektryka

- wybró pieca. Zastanawiamy się pomiędzy dwoma: HEF Master M Unit lub Sekom Skamp P-Premium

 

Ciekawi mnie tez jeden fakt. jestem po kilku spotkaniach  z wykonawcami - elektrykami i od CO. Ci ludzie poświęcili mi czas, przyjechali na budowę, rozmawiali z nami. każdy z nich obiecał, że wyśle ofertę. Na 5 spotkań otrzymałam jedną i to zdawkową po moim mailu, właściwie w ogóle nie dotyczacą tego o czym rozmawialiśmy.

I tak sie zastanawiam dlaczego? Dlaczego ktos poświęca swój cenny czas, paliwo. Robi kilkanaście kiilometrów, a póxniej nie ciągnie tematu dalej?! Nie rozumie...

5Komentarze
radzia  
Data dodania: 2010-12-21 12:41:01
musisz byc intensywna, bo ini m aja tysiace ofert, i jedna czy druga niezałatwiona nie robi różnicy
odpowiedz
lusilu  
Data dodania: 2010-12-21 13:11:49
hehe dokładnie - intensywność to credo budujących.:))
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-21 13:18:16
super ze plan wykonany :) a co do fachowców cieszę się że ich u nas było nie wiele. Ekipa od tynków- muły, oj muły!! Ekipa od posadzek- zajebiści ludzie :)solidni i przesympatyczni :D Pan Zenek (łazienka) znajomy, jakby mógł to od Nas nie wylazł, ale bardzo go sobie chwalimy :D
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-21 16:22:37
Za plany na najbliższy czas trzymam kciuk.:)
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-21 22:09:19
Może jeszcze się odezwą ,wiecie jak to jest przed Świętami wszystkie firmy mają młyn!!!!
odpowiedz

Zdjęcia

Data dodania: 2010-12-20
wyślij wiadomość

mojabudowa.pl - blog budowlanymojabudowa.pl - blog budowlanymojabudowa.pl - blog budowlanymojabudowa.pl - blog budowlanymojabudowa.pl - blog budowlanymojabudowa.pl - blog budowlanymojabudowa.pl - blog budowlanymojabudowa.pl - blog budowlany

5Komentarze
lusilu  
Data dodania: 2010-12-20 19:54:33
Elegancko!:DD
odpowiedz
radzia  
Data dodania: 2010-12-20 19:55:48
fajnie wygląda wasz komin
odpowiedz
edyskas  
Data dodania: 2010-12-20 19:56:18
Bardzo ajligancko:))
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-20 20:29:37
Komin bardzo ładny, też taki planowałam ale jakoś nam to umknęło.
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-21 11:44:51
Komin ze struktonitu doradził nam wykonawca i jesteśmy bardzo zadowoleni. I do tego wyszedł stosunkowo najtaniej.
odpowiedz

Kredyty cd - rodzina na swoim

Data dodania: 2010-12-13
wyślij wiadomość

Widzę, że temat bardzo Was zainteresował.

Nie wspominałam w poprzednim poście o ofercie "rodzina na swoim".

jest to kredyt z dopłatą rządową dla rodzin i osób samotnie wychowujących dziecko na zakup mieszkania lub budowę domu. Przez 8 lat rząd spłaca za nas połowe odsetek od tego kredytu. rodzina na swoim ma jeden plus i wiele minusów.

Nie śledzę sytuacji na bierząco, więc napiszę dlaczego my nie zdecydowaliśmy się na ten kredyt. Przyczyn było kilka, ale najwazniejsze to:

- powierzchnia użytkowa domu nie może być większa niż 140 m2. U nas było to 149 m2. musielibyśmy zbudowac alabastra z garażem na 1 stanowisko lub wybrać inny projekt, co niezbyt nam się podobało

- brak możliwości wziecia kredytu w walucie -tylko i wyłącznie złotówki

- kary umowne za wczesniejszą spłatę - wtedy były takie, że w sumie trzeba byłoby zwrócić wszystkie te osetki, które zostały dopłacone przez rząd

- wysokie marże i brak możliwości negocjacji - w czasie kiedy my się orientowaliśmy na rynku były tylko 2 liczące sie banki, które posiadały rodzinę na swoim. Wiązało się to z tym, że podwyższały marże - skoro i tak klient dostaje zwrot odsetek. przykładowo marża w PKO dla kredytu w złotówkach 1,4%, dla rodziny na swoim 3%. Jak policzylismy raty to przy tej samej kwocie kredytu na 30 lat frank wychodził nas ok. 1 750 zł, a rodzina na swoim 1 500 zł, ale tyko przez 8 lat, a potem prawie 2 300 zł. W perspektywie lat 30 się to nie opłacało. Żeby mieć ratę 2300 we franku, musiałby on kosztować 3,9 zł. ( obecny kurs 3,1 i i tak jest wysoki, bo zł słaby)

- nie można posiadać nieruchomości, albo trzeba się zobowiazac do ich sprzedaży - mamy mieszkanie i mieliśmy plan, żeby je wynajmować. nie chcieliśmy byc zmuszani do sprzedaży.

- trzeba było być małżeństwem - to oczywiscie nie był problem. Ale jakoś branie ślubu cywilnego z powodu kredytu srednio mnie cieszyło. tym bardziej, ze mamy ustaloną datę ślubu na 13 sierpnia 2011 r. I miałam jakies takie wrażenie, że bez sensu brać ślub, robić wesele, kościół, biała sukienka, a według prawa to i tak bylibyśmy małżeństwem już od roku.

Z tego co słyszałam jest kilka zmian w ofercie. przede wszystkim więcej baków proponuje ten rodzaj kredytu,a  co za tym idzie polepszył sie poziom obsługi i marże wróciły do przyzwoitych pozycji. Nie wiem jak z wcześniejszą spłatą, jak już wspominałam nie sledzę tego na bierzaco. Reszta warunków się nie zmieniła.

Przy tej propozycji trzeba przede wszystkim pamiętać o tym, zeby brać pod uwage całą ratę - czyli to co przyjdzie nam płacic po 8 latach, a nie ta z dopłatą.  Spotkałam się z tym, że mamiło się w bankach nas niską ratą i gdzieś tylko małym druczkiem była informacja, że po 8 latach ta rata jest wyższa, a to nie są grosze i trzeba się z tym liczyć. bo 8 lat szybko mija, a bank nie zainteresuje się tym, że nas nie stac na ratę.

No i na koniec oczywiście jeszcze raz - zawsze trzeba czytać wszystko co się podpisuje :)

 

To tyle o kredytach. Na budowie zaś dzisiaj montują mi brame garażową. poza tym zawarłam rozejm z Panem od dachu, skończone są oba kominy i wmontowane okna dachowe, a pomimo mrozu i paskudnej pogody panowie pracują i mają zamiar skończyć dach w tym tygodniu :D

 

Najnowsze wieści budowlane:

brama garażowa ma wgniotke na jednym panelu :( wymienia po nowym roku

 

7Komentarze
Data dodania: 2010-12-13 17:09:54
Miło było poczytac ;) trzymam kciuki,żeby w tym tyg skończyli dach:)
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-13 18:31:55
My mamy kredyt RnS i jestem zadowolona ;-) Spełniamy wszystkie kryteria hehe;-) A co do wcześniejszej spłaty, to możemy spłacić wcześniej , ale nie wcześniej niż po 8 latach. A co do rat, to mamy przez 8 lat niecałe 700 zł, po 8 latach niecałe 900zł, kredyt na 25 lat, 160 tyś. oczywiście w złotówkach... Nam odpowiada ;-) Pozdrawiam
odpowiedz
lusilu  
Data dodania: 2010-12-14 17:06:13
Gdybyśmy budowali elfa to byśmy się na to skupili, ale że domek większy - już się nie łapie w RnS :/
odpowiedz
Data dodania: 2011-01-19 13:03:52
pozwoliłam sobie poczytać twoje wpisy odnośnie kredytów.Uważam że dane posiaasz nieaktualne.Dzisiejsza marża przy RNs to 1,6 a może uda mi sie otrzymać 1,4. ja łapie sie na te wymagania i biore w PLN.nie wiem czy dobrze na tym wyjde..nikt chyba do końca nie wie. ale mam takie pytanie, bo widze ze posiana pan/Pani ogromną wiedze- jak to jest z marżą w umowie-bo z tego co wiem to jak wpiszą ją w umowe to jest nie do mziany-a po wejsciu w strefe euro??jak to będzie?wazne to jest ponieważ marża w pln to srednio 1,6 a w walucie obcej 2,5
odpowiedz
Data dodania: 2011-01-19 18:04:27
Jeżeli chodzi o rodzinę na swoim to pisałam w poście, że informacje są z czerwca kiedy się interesowałam kredytem i że coś się zmieniło. Tak naprawdę oprocentowanie kredytu przy hipotecznym jest zmienne i to wynika z każdej umowy, a marża banku zależy od jego widzimisię przez cały okres kredytowania. jak wejdziemy do strefy euro to euro nie bedzie waluta obcą... ale ciężko powiedzieć jak wpłynie to na marżę banku,pewnie bedzie zależało od wolnej interpertacji jednostki.
odpowiedz
Data dodania: 2011-01-20 09:18:41
skoro od widzimisie to znaczy że teraz nas oszukują mówiąc że marża jest stała przez cały okres kredytowania..coraz bardziej boje sie kredytu:-(
odpowiedz
Data dodania: 2011-01-20 14:42:44
Marto myślę, że nie ma co się stresować na wyrost. Jeżeli mówią ci, że marża jest stała to sprawdź to przy podpisywaniu umowy, powinna być to zaznaczone. Zmieniły się stopy procentowe, więc kredyt w zł będzie teraz droższy, a zapowiadają drugą podwyżkę - musisz się z tym liczyć. Pamiętaj, że rata nie powinna być wyśróbowana na maksa, bo wtedy kżda podwyżka da Wam w kość. Pamiętaj, żeby bardzo dokładnie przeczytać całą umowę. A jak czegoś nie rozumiesz to pytaj - od tego jest doradca, żeby ci wytłumaczyć!
odpowiedz

Kredyty i banki

Data dodania: 2010-12-10
wyślij wiadomość

Z tego co czytam na różnych blogach wiele osób ma problemy z bankami i procedurami. Potaram się odrobinkę przybliżyć co i jak może się komuś przyda.

 

Przede wszystkim decydując się na kredyt hipoteczny trzeba zadać sobie pytanie w jakiej walucie?! Na polskim rynku w tej chwili możliwości są trz: złoty, fran szwajcarski i euro. Wybór waluty ma goromny wpływ na koszt kredytu.

Oprocentowanie nominalne kredytu hipotecznego składa się ze stopy bazowej oraz z marży. Stopa bazowa jest to kwota za jaką banki pożyczają pieniądze między sobą i nie podlega ona negocjacji. I tak:

- dla kredytu w złotówkach stopa bazowa to WIBOR - na ten moment wynosi on ok. 4,34%

- dla kredytu w euro stopa bazowa to EURIBOR - na ten moment wynosi ok. 1,52%

- dla kredytu we frankach stopa bazowa to LIBOR - na ten moment wynosi 0,25%

Druga część oprocentowania to marża banku - najniższa dla złotówek - która zawsze podlega negocjacji.

Dodatkowe koszty przy kredycie hipotecznym to:

- prowizja - często jest promocja 0%, ale nie zawsze. a już 1% od 300 000 to 3 000 zł więc warto na to zwracać uwagę

- ubezpiecznia kredytu - nigdy nie są obowiązkowe. nie mogą być. Klient ma prawo z nich zrezuygnować. niestety może to wpłynąć na wysokość marży, banki często obniżają marże w zamian za wykupienie ubezpieczenia.

- koszt rzeczoznawcy - wycena działki, która ma być uznana jako wkład własny musi się odbyć przez rzeczoznawcę. W tym przypadku jest to wolna amerykana i każdy bank ma inaczej. Są banki, które akceptuja wyceny rzeczoznawców wskazanych przez klienta, są takie które mają liste rzeczoznawców, których akceptują, sa takie które biorą to na siebie. Generalnie koszt takiej wyceny to 800-1000 zł. Nie znam oczywiście wszystkich banków - w ing trzeba zapłacić 800 zł za ich rzecozznawcę. W nordei płaci się 400 zł, ale jeżeli jest odmowa to wyceny się nie dostaje.

- ubezpieczenie budowy - wymagane do kredytu, jednak klient może sam wybrać towarzystwo.

Decydując się na kredyt w walucie trzeba mieć świadomość, że rata będzie się wahać w zalezności od kursu waluty. I wahania te mogą być znaczne - były sytuacje, ze rata kredytu wzrosła razy 2. Ale ma się niższe oprocentowanie. przy kredycie w walucie można z bankiem podpisac umowę negocjowania kursów, wtedy kupuje się od banku walute troszkę taniej, a transze z kolei wypłacane sa po lepszym kursie.

A teraz powiem troszkę jak zalatwiałam to ja.

Zdecydowaliśmy się na kredyt we franku. Szwajcaria jest dla mnie krajem stabilnym pod względem finansowym i przewidywalnym jeżeli chodzi o stopy procentowe. Dodatkowo, w czerwcu gdy braliśmy kredyt, waluta szwajcarska była moim zdaniem przewartościowana, a złoty słaby. generalnie jak jest kryzys to wszyscy uciekają z niepewnych rynków i kupują franka i wtedy on drożeje. natomaist gdy emocje kryzysu opadają, zaczyna się eksperymentowanie i frank traci na wartości. Można to już zaobserować. Gdy brałam kredyt kurs franka wynosił 3,4 zł /chf teraz jest juz ok. 3 zł. Uważam, że rynkowa wartość franka to 2,6-2,8 zł i do tego poziomu wartość tej waluty obnizy sie gdy sytuacja na rynku finansowym sie ustabilizuje. W perspektywie 30 lat powinno się na tym zyskac, lub przynajmniej wyjśc na 0. generalnie walutę warto wybierać gdy jest droga, a złoty słabyl.

Teraz trzeba było wybrać bank. W pierwszej kolejności umówiłam się na spotkanie w open finanse i w ekspanderze. poniewaz nie mam czasu po bankach biegac i sprawdzać oferta, a tam miałam wszystko w pigółce. W obu firmach przedstawiono mi kilka propozycji. Z tych propozycji wybrałam bank, którego oferta interesowała mnie najbardziej. W moim przypadku był to bank NORDEA, kredyt we franku szwajcarskim. Jak już wybrałam bank, wysłałam maila do 3 placówek tego banku - w katowicach, gliwicach i zabrzu -z prośba o ofertę: 350 000 zł kredytu w CHF na 30 lat. Wkład własny działka wartości ok. 100 000 zł.

Już pierwsze otrzymane oferty różniły się od siebie. Negocjowałam warunki mailowo. Wysyłałam informacje, że w innej placówce tej firny lub też w open finanse otrzymałam lepsze warunki i pisałam jakie. Mówiąc szczerz - minimalnie obniżałam te wartości. Czyli jak w open finanse pan mi mówił, że marża 3% i prowizja 3% to ja pisałam, że dostałam marże 2,7% i prowizji 2%. negocjacje trwały tydzień. Ważne, zęby w tych mailach podać do siebie telefon, staje się wtedy człowiek bardziej wiarygodny.

najlepszą ofertę zaproponowała Pani z banku w Katowicach. Podobno po rozmowie z dyrektorem, bla bla bla ( tak sie zawsze mówi) otrzymałam ofertę specjalną: kredyt w CHF na 30 lat - marża 2,7%, prowizja 2%., do tego umowa negocjowalnych kursów. taniej nikt nie chciał sprzedać, więc umówiliśmy się z Pania na spisanie wniosku. Dostałam mailem informacje jakie dokumenty muszę mieć ze sobą.

Wniosek - trwało to ok 30minut. podpisaliśmy co trzeba, Pani sobie pokserowała papiery. pamiętam, że musielismy jeszcze coś do ksiag wieczystych zawieź do podppisu i z tym wróciliśmy do baku. musieliśmy zapłacić 400 zł za rzeczoznawcę.

Asysten rzeczoznawcy przyjechał, zrobił dwa zdjęcia (swoja drogą 400 zł i nawet nie raczył przyjechac zobaczyć nasza piekną działeczkę).

Działka została wyceniona na 150 000 zł. Wniosek został przesłany do procesowania. Decyzja pozytywna - po tygodniu. I tutaj niespodzianka: bank nas tak polubił, że jeszcze obniżył swoją marże do 2,5% :) tak naprawde chodziło o to, że działka została wyceniona drożej, więc wzrósł wkład własny.

Umówiliśmy się na podpisanie umowy kredytowej. Do tej umowy było potrzebne jeszcze ubezpieczenie budowy -wybraliśmy te w banku, bo było najkorzystniejsze, i dwie pieczatki z jakichś urzedów - zgłoszenie wpisu do hipoteki  i coś jeszcze.  Od momentu podpisania umowy do wypłaty pierwszej transzy minęły 3 dni.

nasz kredyt hipoteczny:

- wartość 350 000 zł

- 30 lat

-  oprocentowany jest  2,75% (0,25% libor i 2,5% marża).

- Musieliśmy zapłacić 2% prowizj - niestety tego nie dało się przeskoczyć, jakoś przełknęłam.

- Na okres zanim będzie wpis do hipoteki oprocentowanie podniesione o 1%.

- Rata wynosi ok. 600 franków

Okres karencji ( czas, w którym spłaca się tylko odsetki, bez kapitału, od uruchomionej transzy) 2 lata. Możemy go zmniejszyć pisemnym wnioskiem. Wczesniejsza spłata - do 3 lat trzeba zapłacić 1% wartości dokonanej spłaty, po 3 latach bez kosztów.

Na ten moment uruchomionych środków mamy 218 000 zł. Odsetki od tej kwoty przy obecnym kursie to ok. 700 zł

 

Ufff, się rozpisałam. A już na koniec:

CZYTAJCIE WSZYSTKO UWAŻNIE OD DESKI DO DESKI. WSZYSTKO CO PODPISUJECIE, WSZYSTKIE WARUNKI OGÓLNE, KAŻDY HARMONOGRAM I TABELKĘ. I PYTAJCIE TAK DŁUGO AŻ WSZYSTKO BĘDZIE DLA WAS JASNE.

Doradca po to tam jest, żeby wszystko wytłumaczyć, wy się nie musicie na tym znać. a jak coś was zaskoczy, beda jakieś koszty dodatkowe, albo np. Bank wypowie Wam umowę to bedzie to tylko i wyłącznie wasza wina. trzeab czytac wszystko co się podpisuje.

19Komentarze
Data dodania: 2010-12-10 13:32:52
Faktycznie się rozpisałaś, ale przeczytałam z ciekawością, uważam, że nie jeden lub jedna skorzystają z tego wpisu:)) Przedstawiłaś to bardzo jasno i czytelnie, brawo!!! Specjalistka z Ciebie:))
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-10 13:37:38
Brawo, i tego właśnie szukałam. Jasno i na temat. Dziękuję za genialny wpis. Pozdrawiam.
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-10 14:11:35
hej my też wybraliśmy banko NORDEA, w porównaniu z innymi wypadł najlepiej. No i przede wszystkim udzielał kredytu dla dochodów osiąganych za granicą. Tylko mu euro wybraliśmy. Ale oczywiście nie obeszło się bez atrakcji, bo jak zapłaciliśmy 400 zł za wycenę do 2 transzy to nam odrzucono twierdząc, że nie zużyliśmy całej 1 na budowę. Ale tak po za tym to jest ok.
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-10 14:18:25
Dokladnie na pewno sie komuś to przyda :)
odpowiedz
rysiowa  
Data dodania: 2010-12-10 14:52:07
Super to napisałaś! Na pewno komuś się przyda !!!
odpowiedz
virion  
Data dodania: 2010-12-10 15:03:35
mimo, że my nie mamy kredytu w banku to i tak z ciekawością przeczytałam ten wpis. bardzo przydatny, dla tych co poszukuja kredytu! faktycznie, tu sie zgodze, wszystko trzeba przeczytac kilka razy i ze zrozumieniem, wtedy jest małe prawdopodobieństwo, że coś nas zaskoczy :)
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-10 15:47:43
do obserwatorkomentator
chyba masz jakiś problem z sobą. po pierwsze 350 000 to sa grosze jeżeli chodzi o budowę - więc wykonawcy raczej powinni mnie żałować a nie zdzierać. Dwa - oskubac cię mogą zawsze i na każdym kroku, niezależnie od tego czy masz trzy stówy czy trzysta milionów.... I już na sam koniec - się nie podoba to nie czytaj. Wolność słowa mamy, ale też wolność poglądów i na szczęście wolność wyboru tego co się czyta
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-10 15:50:43
Do wszystkich, których jednak zaciekawiłam - gdyby się nasunęły jakieś pytania walcie śmiało. Trszkę w temacie sie orientuje, postaram sie pomóc. jaskolka.m.d.k - my nie mieliśmy problemów z wypłatą drugiej transzy. Zobaczymy jak bedzie z trzecią. Zapomniałam o tym napisac właśnie - bank noredea nie wymaga faktur do rozliczenia tylko przychodzi pan na budowe i sprawdza. kosztuje to 160 zł.
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-10 16:56:23
rewelacja
wpis-bomba, bardzo pomożesz tym wpisem-"otworzysz oczy" na kredyt i banki. super.... ja jestem tego samego zdania,jak komus nie pasuje to niech nie czyta i niech nie pisze......
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-13 11:58:30
Powiedzcie sami. ja osobiscie zazdroszczę ludziom, którzy nie mają większych problemów w życiu niż moje blogowanie... Zazdroszczę.
odpowiedz
lusilu  
Data dodania: 2010-12-13 16:01:30
Super wpis! Też planujemy wziąć kredyt we franku lub w euro jednak wszystko zależy od kursu gdy będziemy na etapie załatwiania formalności. Miałaś farta z tym 3,40zł - spread i tak pewnie tę wartość zaniżył ale i tak pewnie sie opłacało. Przede wszystkim uważam że kredyt we frankach można przewalutowac w okresie poprzedzającym wejście do strefy euro gdzie złoty powinien się umocnić! Jakie dokumenty powtierdzające dochody sobie zażyczyli? Zaświadczenia czy również umowy? Czy macie wpisaną w umowę możłiwość przewalutowania? JEśli tak to po jakim koszcie? Patrzyłam obecnie i Nordea ma znowu chyba najlepszą ofertę na rynku.:)
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-13 16:03:38
Bardzo przydatny wpis. Ja jeszcze kredytu nie biorę, ale kto wie jak to jeszcze będzie:))
odpowiedz
lusilu  
Data dodania: 2010-12-13 16:07:54
acha LIBOR
Jaki macie LIBOR 6M? Bo to w sumie ważne
odpowiedz
lusilu  
Data dodania: 2010-12-13 16:27:34
A i w ogóle martwi mnie tylko ten zapowiadany wzrost stóp procentowych.. Ponoć przy niektórych prognozach do końca 2011 LIBOR ma podskoczyć do 1,5% - obecnie jest na historycznie niskich poziomach od lat..
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-13 16:39:11
lukanar myślę, że szwajcarzy nie odważą się narazie podnieść stopy, a jeżeli nawet to jakoś nie sądze, zeby to było aż o 1%!. jeżeli chodzi o libor to chyba 6M, bo na 12 jest 0,52%, ale już nie pamiętam. Kredyt moge przewalutować - jest za to opłata, musze sprawdzić ile. Ale nie wiem czy będzie sens przed przyjęciem euro, zależy jaki będzie kurs chf/euro i po jakim kursie będziemy przyjmować euro. Jeżeli chodzi o dochody to chcieli potwierdzenie z pracy na ich druku z 12 miesięcy w rozbiciu na pensję podstawową i premię + ostatni pit. A ten spread mnie tak nie dobił, bo jeszcze podpisywałam umowę negocjowalnych kursów. Więc sprzedali mi chf chyba 3 gr drożej - wiem, że na całości wyszło to jakos 8 000 zł więcej za te kursy.
odpowiedz
lusilu  
Data dodania: 2010-12-13 19:11:30
ciekawe jeszcze na jakich zasadach będzie przewalutowanie przy wejściu do strefy euro... no nic - zobaczymy, z tym oprocentowaniem to mam nadzieję... Ale wiesz wydaje mi się że wzrost pójdzie wraz z osłabieniem więc generalnie nie powinno się odczuć wielkiej różnicy. Czytałam dziś, że w przypadku euro i owszem... Zobaczymy jak to będzie za kilka miesięcy!;)
odpowiedz
lusilu  
Data dodania: 2010-12-15 20:29:24
Wiesz co... tak sobie myślałam i analizowałam i patrzyłam na kursy średnie i frank maksymalnie w tym roku był po 3,1501... a pisałaś o 3,40 - nie pomyliłaś się czasem? Bo 3,40 mogł być kurs sprzedaży franka, a kredyt braliście po kursie kupna więc mniej niż kurs średni NBP. Hmmm, zagwozdkę mam;))
odpowiedz
Data dodania: 2010-12-16 11:21:21
lukanar już tłumaczę. Stosowanie skrótów myślowych czasem mi nie służy. Zawsze używam kursu sprzedaży, bo w sumie on jest najważniejszy. A widomo, że jak sprzedaż była wysoka to kupno też :) więc wszystkie kwoty i 3,4 i 3 i te pozostałe to jest kurs sprzedaży franka w danym momencie podawany przez bank komercyjny, takie informacje sa na każdej stronie każdego banku. Nie chciałam się już zagłębiać w tłumaczenie, że po innym kursie jest kredyt wypłacany, a po innym są spłacane raty. Wiem, że dużo osób tego nie rozumie. Mówiąc szczerze to nie pamietam już dokładnie kwoty po jakiej przeliczali nam kredyt. Transza byłą wypłacana na przełomie czerwca i lipca, gdzie kur franka był najdroższy w tym roku.
odpowiedz
lusilu  
Data dodania: 2010-12-16 20:20:43
Aaa kminię:)))
odpowiedz
monika-i-lukasz
ranga - mojabudowa.pl mistrz
Wyślij wiadomość do autora OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 161447
Komentarzy: 993
Obserwują: 95
On-line: 9
Wpisów: 163 Galeria zdjęć: 29
Projekt ALABASTER
BUDYNEK- dom wolno stojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - slask
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
ARCHIWUM WPISÓW
2012 lipiec
2012 czerwiec
2012 maj
2012 kwiecień
2012 marzec
2012 luty
2012 styczeń
2011 grudzień
2011 listopad
2011 październik
2011 wrzesień
2011 sierpień
2011 lipiec
2011 czerwiec
2011 maj
2011 kwiecień
2011 marzec
2011 luty
2011 styczeń
2010 grudzień
2010 listopad

OBECNIE NA BLOGU
1 niezalogowany użytkownik