Zgłoś naruszenie...
Wybierz jedną z poniższych opcji.
Ten komentarz dotyczy mnie lub znajomego:
atakuje mnie,
atakuje znajomego.
Komentarz dotyczy czegoś innego:
spam lub oszustwo,
propagowanie nienawiści,
przemoc lub krzywdzące zachowanie,
treść o charakterze erotycznym.
Napisz
PANEL

Trzeba stworzyć dom, żeby mieć doc zego wracać upchać miłość tam w każdy kąt.

wpisy na blogu

Umywalkowy dylemat rozwiązany.

Data dodania: 2011-11-14
wyślij wiadomość

Zrobimy blat. Jednak się jeszcze da. Nasz mistrz kafelkarz swoim fachowym okiem ocenił. Wprawdzie zmarnuje ze dwie kafelki, które już przykleił, ale generalnie nie jest to problem. Lepiej wywalić 2 kafelki niż 1 300 zł na szafkę pod umywalkę blog budowlany - mojabudowa.pl

W sobotę ruszyłam więc po zakup umywalki, gdyż zdaniem mistrza blog budowlany - mojabudowa.pl najlepiej jakby juz była przy robieniu blatu. Wybór padł na model NIKi w LM - 137 zł, 40 cm / 40cm. Wysokość 18,5 cm:

mojabudowa.pl - blog budowlany

Także teraz zmajstrują mi balcik, pod blacikiem półeczkę, a ja opcjonalnie albo sobie kupię drzwi takie szafkowe, albo wymyslę coś innego równie sprytnego :) Przy okazji wydałam rozporządzenia co do ilości, grubości, długości, koloru, kształtu itd półek :) no wiecie tak, żeby mi się duży szampon zmieścił, maseczka na włosy itd itp :)

Poza tym przeprowadziliśmy z Łukaszem owocną dyskusję na temat wysokości na jakiej powinna zostać zamieszczona wspomniana wyżej umywalka. Moim skromnym zdaniem powinna być na takiej wysokości, przy której nie będę się musiała do niej schylać, ale też nie będe musiała stawać na palcach, a dodatkowo, żeby ładnie wyglądało. Co pozwoliłam sobie przedstawić wizualnie, robiąc palcem wskazującym TU :) Łukasz stwierdził, że to za wysoko, bo standardowo umywalki są na 80cm.

Tylko powiedzcie mi co mnie obchodzi jak są standardowo?! Ja mam 177 cm wzrostu, mój Łukasz 185 cm. Przy standardowych umywalkach zawsze się schylamy. A to przecież nasza łazienka, nasza umywalka, my w niej ręce będziemy myć. I mam prawo oczekiwać, że w moim kiblu, w mojej umywalce nie będę się w końcu musiała schylać jak w domku krasnoludka :) Łukasz jeszcze twierdził, że jak będzie na tej wysokości to on w niej nogi nie umyje. Ja nie wiem skąd mu przyszedł do głowy pomysł, że on będzie w mojej ślicznej umywaleczce te swoje odnóża moczył :) padły jeszcze argumenty o innych czesciach ciała, które nie są rękami tudzież zębami czy twarzą, a które mój szanowny małżonek miałby ewentualnie ochotę moczyć w tej umywalce, ale szybciutko mu wytłumaczyłam, że jednak nie będzie tego czynił, dla dobra naszego pożycia małżeńskiego. Chociaż jak się teraz zastanawiam to może dla dobra naszego pożycia powinnam mu właśnie pozwolić te wszystkie części ciała myć w umywalce blog budowlany - mojabudowa.pl.

W każdym badź razie moje argumenty pt. używania miski i/lub prysznica oraz ewentualnie krzesełka gdyby nas jakies liliputy odwiedziły podziałały i tym pięknym sposobem osiągneliśmy kompromis. Umywalka będzie TU :) po dokonaniu pomiarów stwierdzam, że owo TU jest na wysokości 82 cm i tam też ma być wierzchnia częśc blatu, na którym zostanie postawiona umywalka wysokosci 18,5 cm. Czy to dobrze czy to źle wyjdzie w praktyce, jak tam sobie stałam i wyobrażałam wirtualne szorowanie rąk wszystko grało i buczało :)

6Komentarze
Data dodania: 2011-11-14 15:19:28
skoro oboje jesteście wysocy to lepiej wyżej usytuaowana umywalka, ale jak będzie dziecko... może mieć trudności z myciem rąk :P
odpowiedz
dorina  
Data dodania: 2011-11-14 16:40:21
Witam, my z mężem jesteśmy wysocy więc umywalki robimy sobie na wysokości 90cm tylko blat w kuchni będzie standartowy bo nas okno nie puszcza a też wysoki cokół pod meblami nam się nie podoba... nóg w umywalkach myć nie zamierzamy choc mamy długie :) tak więc u was myślę że będzie ok, ważne żeby umywalka nie była zbyt płytka bo wtedy się chlapie... pozdrawiam
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-14 17:56:08
No to uśmiałam się przy czytaniu twojego wpisu. Ale normalnie jak bym słyszała mojego męża. :) Co do wysokości to tylko 2 cm. Można by podciągnąć wyżej, ale nasz-opałek ma rację. Krasnoludki czyt. dzieciaczki mogą mieć mały problem. Chociaż są w Ikei takie podstawki, postawicie i już. U nas jest gorzej, ja mam 163 a mój mąż 181.
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-14 19:27:54
groszeknosek
Śliczna umywalka...
odpowiedz
msz-n  
Data dodania: 2011-11-15 00:44:04
Jej wysokość....
To ja już nic nie mówię... dobra... powiem... W służbowym mieszkaniu, gdzie czasem nocuję chłopaki wprowadzili takie rozwiązanie: blat kuchenny mam pod pachami, do kibelka staję na palcach (nie ma stołeczka, ani cegły), a lustro nad umywalką zaczyna się powyżej mojego nosa... gdy stanę na palcach to widzę coś więcej niż oczy i czoło... Dobrze, że kabina też jest ich rozmiarów. Robić oko wychodzę pod windę... Przy tym jestem wyższa od Madonny przynajmniej o 3 palce ;-D
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-15 09:15:56
msz-n
haha. Na pocieszenie powiem ci, że ja zawsze chciałam być niższa o jakieś 10 cm, bo uwielbiam wysokie szpilki, a jak takowe zakładam obecnie to wyglądam jak jakaś żyrafa i na wszystkich ludzi spoglądam z góry... :)
odpowiedz

umywalkowo-szafkowy dylemat

Data dodania: 2011-11-10
wyślij wiadomość

Własciwie to wybrałam już sobie umywalkę. Podoba mi się taki model:

mojabudowa.pl - blog budowlany

umywalka nablatowa. Nie robiliśmy stelarza pod umywalkę. No i generalnie problem mam z szafką pod umywalkę. Podoba mi się taka szafka:

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

mojabudowa.pl - blog budowlany

Dylemat jeden:

- czy taką szafkę tak poprostu można zawiesić na stelarzu z płyty k-g obłożonym kafelkami?! bo jakoś tak się boje, że nie wytrzyma ciężaru.....

- gdzie znależć taka szafkę pod umywalkę nablatową, która nie kosztuje majątku ;(

Jestem zła. jak decydowałam o wyglądzie łazienki to nie pomyslałam o tych szafkach, bo jakoś mi nie przysżło do głowy. A teraz albo bedę musiała wziac umywalkę, tkóra mi się nie podoba, albo zapłacić za szafkę jakąś chorą kasę :/

3Komentarze
Data dodania: 2011-11-10 17:45:03
re wakacje
No ciemno i zimno :-(((( A tam tak cieplutko. Kurcze to chyba mega późno wstawałaś jak nie zdążałaś na śniadania, które są do godz. 11 :-DDDDD No chyba że noce były upojne to się nie dziwię ;-)
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-10 22:16:56
Monia a popytaj może w fimach, które robią meble na zamówienie. Ja się orientowałam do nasej dolnej łazienki, bo mamy tam umywalkę nablatową to koszt takiej szafki w lakierze ok. 1300 zł + blat, ale już np wenge ok 850 zł + blat. szafka 120 dł/ 50 szer
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-14 01:40:36
re
Hehehehe, toście balowali w inny sposób niż myślałem ;-)
odpowiedz

Przepis na pyszne ciasto ze śliwkami

Data dodania: 2011-11-08
wyślij wiadomość

W zeszłym tygodniu moi klienci w podziekowaniu za fajną obsługe przynieśli mi ciasto domowej roboty. Ze śliwkami, na kruchym cieście. Powiem wam szczerze, że już dawno czegoś tak pysznego nie jadłam. Wszyscy w firmie trafili na chwilkę do kulinarnego nieba wcinając te pyszności. I w koncu dzisiaj udało mi się wyciagnąć przepis. Postanowiłam się z Wami podzielić, ponieważ ja z pieczeniem musze zaczekać na kuchnię w nowym domku, w obecnej nie mam piekarnika :(

Także dla tych, którzy juz ciesza sie nowymi kuchniami i dla tych co jeszcze w starych dadzą radę coś upichcić:

Składniki do ciasta:
 
- 3 szklanki maki
- 1 kostka masła lub margaryny
- 3 łyżki (stołowe) cukru
- 5 żółtek
- 1/5 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli
- garść kokosu
 
Składniki na piane:
 
- 5 białek
- 1 szklanka cukru
- śliwki węgierki, ok 1 kg
- cynamon
- garść mielonych orzechów
 
Wykonanie:
 
Wszystkie składniki na ciasto zagnieść, oddzielić 1/3 ciasta i włożyć do zamrażalki.
Resztę ciasta wyłożyć na blachę na górę położyć wypestkowane śliwki
i posypać cynamonem, następnie ubić piane wyłożyć na śliwki i posypać częścią
zmielonych orzechów, na górę zetrzeć ciasto z zamrażalki i posypać druga częścią
zmielonych orzechów.
Piec w temperaturze około 180 stopni C

Ale na bank to będzie pierwsze ciasto, które upiekę w nowej kuchni :)

4Komentarze
Data dodania: 2011-11-08 18:24:42
mmmm, już mi ślinka cieknie. Mam ostatnio dużo czasu więc z pewnością podejmę wyzwanie:)
odpowiedz
jaspol  
Data dodania: 2011-11-08 19:21:18
Dodaję wpis do ulubionych :)
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-09 09:27:32
Mniam, dzięki bardzo za przepis, oczywiście dodaję go do moich przepisów. Buziaki!!!
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-11 00:03:47
Wow, dzięki za przepis :) Ja też dodałam do ulubionych :)
odpowiedz

Okrągłe okno - NIE!!! - mądry inwestor po...

Data dodania: 2011-11-07
wyślij wiadomość

Właśnie dzwonił Łukasz, że z naszym okrągłym oknem w łazience znowu jest problem. eh, że też się tak upieraliśmy....

Pierwszy problem z oknem pojawił się przy zamawianiu. Okazało się, że oknoplast nie może dla nas zrobić okragłego okna w takim rozmiarze jak w projekcie, które mogłoby się przynajmniej uchylać. Jedyna opcja - szklenie stałe w ramie. Doszliśmy do wniosku, że to bez sensu, żeby okno w łazience sie nie otwierało. Pani Ania, która sprzedawała nam okna doradziła, żeby powiększyć otwór do takiego, w którym będą w stanie zrobić okrągłe okno, które będzie się uchylać. Niestety w innym profilu niż pozostałe, ale to juz przełknęliśmy. Łukasz zmajstrował z płyty wiórowej koło z tą średnicą co trzeba i powiększył otwór.

Drugi problem pojawił się przy robieniu elewacji. Łukasz ocieplał dom z wujkiem. I te okrągłe okno przysporzyło im nielada wyzwania - przytnij człowieku tak idealnie równo na okrągło, prostokątny styropian. Co się mężuś na wkurzał to jego. Przydałoby się wtedy te okrągłe okno wycięte z płyty wiórowej do powiększania otworu, ale od kupowania okien do elewacji minęło tyle czasu, że nasze koło wzór wylądować zdążyło w ognisku :)

Problem z oknem numer trzy - zapomnieliśmy przy zamawianiu okna zamówić mleczną szybę. Jakoś tak trudno mi sobie wyobrazić karnisz i firankę na okrągłym oknie, do tego upchnięte między lustrem a kabiną. A po powiększeniu okno jest takie, że jak nic tam nie wmontujemy to generlnie każdy kto będzie chciał zapukać do naszych drzwi przy okazji będzie mógł sprawdzić czy nikt nie siedzi na kibelku tudzież bierze prysznic. Wstepna koncepcja to przycemnić okno folią lustrzaną taką jak się szyby w samochodzie okleja :) narazie nic mądrzejszego nie wpadło mi do głowy....

Problem numer cztery już opisywałam - jak obrobić te okno od wewnątrz, żeby wyglądało dobrze. docinane kafelki to beznadziejny pomysł. Zostaliśmy przy karton-gipsie pomalowanym farbą.

Problem numer pięć - jak kurde dociąć duże lakierowane kafle na okrągło, żeby to nie wyglądało jak idz stąd i nie wracaj. Boguś kafelkarz, z desek pół dnia budował cyrkiel :/

problem numer sześć pojawił się dzisiaj - kafelki docięte. Ale krawędzie ich są ostre i nie mogą tak zostać, poza tym tam już nie będzie fugi i głupio to wygląda. Jedyna metoda - trzeba kupić taką okrągłą listwę wykończeniową do płytek, taką której kategorycznie nie chciałam w łazience... blog budowlany - mojabudowa.pl

a problem numer sześć wygenerował odrazu problem numer:

- 7 - Gdzie ta listwę kupić?! Łukasz był już w dwóch marketach budowlanych i 3 hurtowniach, listwy są, ale nie do okrągłego okna

- 8 - w jakim kolorze listwa - najbardziej by pasowała biała, ale te białe to są takie te najtańsze tandetne plastiki :( sa podobno jeszcze chromowane, które sa dużo  ładniejsze, ale ni w pięć ni w dziesięć nie pasują do mojej czarno-białej wizji tej łazienki :(

Generalnie cytując klasyków "witki mi opadły". kategorycznie stwierdzam, że okrągłe okno nie jest warte tylu problemów i lepiej machnąć kwadratowe. To tak dla wszystkich budujących mających okrągłe okno w projekcie - ku przestrodze. Okrągłym oknom mówimy stawnowcze NIE.  Przynajmniej tym w kibelku. blog budowlany - mojabudowa.pl

7Komentarze
Data dodania: 2011-11-07 16:40:20
W Gdyni dosc dużo domów ma okrągłe okna, ale czy są w łazience i jak są od środka wykończone - tego niestety nie wiem . Ale może gipsowa sztukateria dookoła tego okna pomalowana w odpowiednim kolorze? Ale z drugiej strony jedno okno ............to nie za bardzo takie ozdobne http://www.decorsystem.pl/pl/39/detale/144/detale_88_zdj.html
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-07 19:14:58
Współczuje, ale trochę się pośmiałam :) nie dziwię się, ze jesteście na nie!! szczerze ja byłam już dawno na nie wszelkiem zaokrągleniom !!! a to tylko dlatego ze przeraża mnie polskie partactwo, Wy sami sobie to będziecie robić aż będzie ładnie wyglądać, a jak by robił ktoś inny to dopiero mogłaby być tragedia :) Ja juz nie ufam naszym specjalistom :) Powodzonka !!!
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-07 21:23:05
groszeknosek
Z tego co się orientuje mysmy mieli w projekcie w salonie półokrągłe okno ale zmieniliśmy na prostokątne ponieważ drugie tyle koszowało więc szkoda przepłacać.Powodzenia!!!
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-07 22:39:07
Oj pamiętam ile było z naszym zachodu !!! a to nie robią takiego wymiaru, a to robią tylko gwarancji nie dają ,albo znowu nie będzie się otwierać !!! więc na co mi okno w łazience które się nie odmyka !!! ale w końcu się udało!!!
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-08 08:59:39
Ojjj to rzeczywiscie okragle okno chyba nie warte jest zachodu....
odpowiedz
atena35  
Data dodania: 2011-11-08 14:02:53
To okno to jakieś jajo jest ;-) chyba śmierdzące. Oby efekt wart był zachodu. Pozdr.
odpowiedz
msz-n  
Data dodania: 2011-11-08 14:21:11
1. Narożnik do KG zachodzący na brzeg płytek - np. papierowy z aluminiową wstawką (w rolkach chyba po 25m w Casto). Jeśli nie ma odprysków powinien zakryć boki. Pewnie trzeba będzie przeciąć go wzdłuż... Nasze okrągłe okienka od wewnątrz są tak obrabiane, ale na tych ścianach nie ma płytek, sam KG. 2. listwa metalowa do gięcia. Powinny być w Casto albo LM. One nie są do okien, ale do giętych granic np, płytek czy paneli. Być może takie będą pasować. 3. Z bloku sąsiedzi mają naklejony na okno jakiś witraż - chyba też folię.
odpowiedz

postanowione - przeprowadzamy się jak najszybciej

Data dodania: 2011-11-07
wyślij wiadomość

czyli jak tylko zostanie ukończona mała łazienka.

Najpierw trawiłam ten pomysł w sobie przez kilka dni. Czy dam radę, czy nie spowoduje to totalnego chaosu w moim życiu, czy jestem gotowa, czy moje rozpuszczone dupsko wytrzyma życie w takich warunkach, czy się nie pozabijamy.... Wniosek był jeden - i tak poprostu koczujemy, mieszkanie jest zawalone naszymi rzeczami i tak naprawdę i tak żyjemy w chaosie. Łukasz stwierdził, że on mógłby tam już mieszkać, w sumie i tak jest tam przez cały dzień, a w mieszkaniu tylko śpi.

Pierewszy plan był taki, że wypłacamy ostatnią transzę, za nią robimy łazienkę, pokój na dole i kuchnię. Następnie sie przeprowadzamy, sprzedajemy mieszkanie i robimy resztę. Ale plan się rypnął w chwili gdy bank stwierdził, że według kosztorysu musimy zrobić jeszcze podłogi i drzwi, żeby nam wypłacili tą ostatnią transzę. Po moich obliczeniach podłogi i drzwi to jakies 15 000 zł, przy założeniu, że montaże robimy we własnym zakresie. Biorąc pod uwage tą kwotę oraz zakres prac potrzebujemy paru miesięcy, żeby to wszysko zrobić. Druga sprawa jest taka, że wcale nie chce miec gotowych podłóg w pokojach u góry gdzie praktycznie narazie nie bedziemy ich używać i te pieniadze chciałam przeznaczyć na wykończenie dołu.

No i postanowliśmy, że nie będzie nam bank dyktował co my mamy w naszym domu robić i jak. Niech se w dupę wsadzą te ostatnie 30 000 zł, a my lecimy z robota tak jak było to zaplanowane.

W tej chwili robimy łazienkę. Płytki na podłodze już są. Dwie ściany są. Zabudowa k-g jest. pozostało położyć do końca kfelki, zafugować, zamontować kabinę. Myslę, że do końca miesiąca nasz kafelkarz się z tym obrobi. Jak łazienka będzie gotowa to w małym pokoju gabinecie, który według naszych planów wstępnie bedzie służył za sypialnię musimy połozyć panele i pomalować. W międzyczasie ja wystawiam nasza kawalerkę na sprzedaż. mam nadzieję dostać za nią 90 000 zł. Cena jest z górnej granicy w moim miescie, ale miszkanie ma bardzo dobrą lokalizację, do tego wystarczy tak naprawdę odmalować ściany, żeby się wprowadzić. Zostawiam w nim całą łazienkę gotową, w kafelkach z zabudowaną wanną, kibelkiem i półkami. Zostawiam całą kuchnię - meble, lodówkę w zabudowie. W pokoju panele. Nie są to materiały najwyższej jakości i z najnowszej kolekcji, ale miszkanie nie wymaga włożenia w nie kolejnych 10 000 lub 20 000 lub 50 000 zł, żeby w nim zamieszkać, choć oczywiście można wszystko wywalić i zrobić nowe.. Mam nadzieję, że uda się sprzedać je za taką kwotę. Jak tylko znajdziemy kupca - przeprowadzamy się. Z mieszkania bierzemy jedynie automat, który podłączymy w górnej łazience tam gdzie jego miejsce zostało zaplanowane oraz kuchenkę gazową, którą podłączymy do butli i to narazie będzie nam robić za kuchnię.

PLUSY PRZEPROWADZKI:

- oszczędność czasu na dojazdach w te i spowrotem

- oszczędnośc paliwa na jeżdżeniu na budowę

- oszczędnośc na opłatach za mieszkanie, które wynoszą ok 600 zł.

- wieksza gotówka - szybsze wykonanie prac w domu

MINUSY:

- teraz mam do pracy jakieś 500 m - 6 minut spacerkiem - po przeprowadzce będe musiała dojechać. W sumie i tak prawie codziennie po pracy jade na budowę i wracam do domu, więc koszty te same, ale wczesniej trzeba będzie wstawać, a ja śpioch jestem i każde 3 minuty są dla mnie bezcenne :)

- ciapła woda i ciepło w domu tylko i wyłącznie po rozpaleniu ognia czyli po pierwsze mniej wygodnie, po drugie trzeba zrobić zapasy opału - tonę ekogroszku mamy, ale to napewno za mało.

Więcej minusów nie ma, przeprowadzka postanowiona. Łukasz się cieszy, bo nie może się już doczekać. Ja mam nadzieję, że nie dostąnę depresji w związku z życiem w kartonach. Tak ogólnie to myślę, że damy radę :) jak będzie w praktyce wyjdzie w praniu :) zaczynam szukac kupca na nasze mieszkanko.

8Komentarze
Data dodania: 2011-11-07 12:22:37
ale fajnie..też bym tak chciała.ale z1,5 rocznym dzieckiem to juz nie takie łatwe.także siedzimy u rodziców póki co:)
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-07 12:53:38
Bardzo dobra decyzja! Będziecie mieli co wspominać! My robimy dół - tak żeby dało się zamieszkać - a z górą będziemy walczyć już jako mieszkańcy LAPISA :) Powodzenia!!! :)
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-07 13:14:25
mam nadzieje ze szybko sie zaklimatyzujesz :) Wiadomo, odrazu nie bedzie rewelki ale ta swiadomosc ze jestes u siebie... bezcenna! :)
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-07 13:21:43
My też planujemy jak najszybciej ;-) I tak teraz większość czasu spędzamy na budowie a w obecnym mieszkaniu tylko śpimy...;/ a co za tym idzie tracimy majątek na dojazdy ...;/ dlatego Nasza decyzja również była szybka ;-) Nie przeraża Mnie życie na kartonach , bez większości mebli... Dla Mnie najważniejsze jest żeby już mieszkać na Swoim ;-) Dla tego jestem za przeprowadzką Jak najszybciej ;-) Pozdrawiam i powodzenia ;*
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-07 13:48:40
Ale fajnie,sama na waszym miejscu bym sie zdecydowała:)) Pozdrawiam i oczywiscie czekamy na fotki z przeprowadzki:))
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-07 14:28:36
Monika, widzę, że też chodzi po głowie kamień/cegła. Fajny ten kominek - widziałam go ostatnio, przegladając FM -podoba mi się i tym bardziej zastanawiam się nad tym, jak to wszystko ze sobą pogodzic i ładnie połączyc :) Życzę Wam udanej przeprowadzki!!!! Trzymam kciuki :D
odpowiedz
glx19a  
Data dodania: 2011-11-07 14:29:28
Wiesz moim zdaniem dobra decyzja nawet bardzo dobra:) Co swoje to swoje, a jak już będziesz mieszkać to będziesz bardziej zdecydowana jak dalej robić, bo już będziesz tam i będzie łatwiej podjąć decyzje co bardziej będzie przydatne oraz funkcjonalne dla Was:)
odpowiedz
Data dodania: 2011-11-07 17:12:57
Pomysł o przeprowadzce jest trafiona w 10, nie macie jeszcze dzieci, więc nie macie żadnych przeszkód, a jakie oszczędności będą:)) Powodzenia!! A do dojazdów przecież jesteś przyzwyczajona:))
odpowiedz
monika-i-lukasz
ranga - mojabudowa.pl mistrz
Wyślij wiadomość do autora OBSERWUJ BLOGA
statystyki bloga
Odwiedzin bloga: 161447
Komentarzy: 993
Obserwują: 95
On-line: 9
Wpisów: 163 Galeria zdjęć: 29
Projekt ALABASTER
BUDYNEK- dom wolno stojący , parterowy z poddaszem bez piwnicy
TECHNOLOGIA - murowana
MIEJSCE BUDOWY - slask
ETAP BUDOWY - VII - Wykończenia
ARCHIWUM WPISÓW
2012 lipiec
2012 czerwiec
2012 maj
2012 kwiecień
2012 marzec
2012 luty
2012 styczeń
2011 grudzień
2011 listopad
2011 październik
2011 wrzesień
2011 sierpień
2011 lipiec
2011 czerwiec
2011 maj
2011 kwiecień
2011 marzec
2011 luty
2011 styczeń
2010 grudzień
2010 listopad

OBECNIE NA BLOGU
1 niezalogowany użytkownik
Statystyki mojabudowa.pl
Liczba blogów: 64603
Liczba wpisów: 222264
Liczba komentarzy: 905968
Liczba zdjęć: 676845
Liczba osób online: 286
usuń reklamy
Top 100 blogów

sprawdź listę 100 najczęściej odwiedzanych blogów.

sprawdź teraz
200 zł rabatu + dostawa gratis.
mojabudowakupon rabatowy